Pająki przejmują greckie miasto. W ciągu jednej nocy wszystko pokryła 300-metrowa pajęczyna

Jeśli masz arachnofobię, poniższe informacje i zdjęcia z pewnością nie są dla ciebie. Odradzamy również wycieczkę w okolice greckiego miasta Etoliko.

Pająki atakują

Mieszkańcy Etoliko w Grecji obudzili się w poniedziałek rano, by ze zgrozą dostrzec, że stali się bohaterami koszmaru arachnofoba. Gigantyczna, bo około 300-metrowa pajęczyna pokryła jedną stronę miasta.

Kolosalna pajęczyna niczego nie pominęła. Pod upiorną siecią znalazły się drzewa, znaki drogowe, krzewy, samochody i cała wschodnia część plaży, właściwie to absolutnie wszystko.

Kwestia przypadku

Co tutaj się dzieje? Czy to potomstwo Szeloby zawędrowało aż do greckiego miasta? Na szczęście wyjaśnienie jest znacznie bardziej optymistyczne, choć osobom z arachnofobią na pewno nie poprawi nastroju.

Wielki pajęczy zjazd rodzinny nie był planowany i wszystko okazuje się być kwestią przypadku. Migracje pająków to sprawa dość powszechna, a (nie)fortunny zbieg okoliczności zadecydował o takim właśnie zajściu w Etoliko.

Publiée par Giannis Giannakopoulos sur Mercredi 19 septembre 2018

Zjazd rodzinny

W Grecji lato jest wyjątkowo upalne i wilgotne, warunki są wiec idealne dla niektórych pajęczych rodzin. Również niezliczona ilość komarów tworzy doskonałe środowisko dla takiego wielkiego greckiego wesela.

Te pająki to najprawdopodobniej kwadratniki długonogie. Lubią ciepłe temperatury i wilgotne środowisko. Swoje gniazda w okresie godowym budują w pobliżu wody, więc Etoliko wydaje się dla nich idealnym miejscem.

Publiée par Giannis Giannakopoulos sur Lundi 17 septembre 2018

To tak, jakby pająki wykorzystywały te warunki i zorganizowały imprezę. Są spokrewnione, rozmnażają się i wkrótce pojawi się nowe pokolenie. – powiedziała Maria Chatzaki, profesor z Uniwersytetu w Tracji

Kwadratniki

Pająki nie są niebezpieczne, choć cała sceneria wygląda odrobinę jak z koszmaru. Przy okazji robią mieszkańcom przysługę – za gościnne przyjęcie pozbywają się wszystkich komarów i innych niechcianych owadów.

Takie widoki nie są jednak częste. Ten gatunek pająka preferuje życie w samotności. Rodzinny zjazd był raczej zjawiskiem wyjątkowym, a zdecydowały o tym przede wszystkim idealne warunki godowe. Wraz z ochłodzeniem pająki znikną – część z nich umrze, a pozostałe umkną przed ludzkim wzrokiem.