Kobieta pozwała NASA przez księżycowy pył, który podarował jej Neil Armstrong

Było sobotnie popołudnie, a 10-letnia Laura Murray spędzała czas w ogrodzie rodziców w Cincinnati. Nagle podeszła do niej podekscytowana matka i podała jej fiolkę wypełnioną jasnoszarym pyłem. To z Księżyca – powiedziała jej.

Pył księżycowy

Do fiolki z pyłem dołączona została odręczna notatka: „Dla Laury Ann Murray – Pozdrowienia – Neil Armstrong Apollo 11”. Dziś Laura nazywa się Cicco, a fiolki nie widziała od lat, autograf jednak trzymała bezpiecznie w swojej sypialni.

Kobieta pozwała NASA przez księżycowy pył, który podarował jej Neil Armstrong
Udostępnij

Pamiątka

Pięć lat temu, po śmierci rodziców, znalazła fiolkę z księżycowym pyłem. Wtedy rodzina nie miała pojęcia, co zrobić z taką pamiątką, ale dorosła Laura chciała, by tym razem wszystko było zgodne z prawem. Kobieta więc pozwała NASA, by upewnić się, że może zatrzymać to, co jej się „słusznie należy”.

Neil Armstrong

Neil Armstrong przyjaźnił się z ojcem Laury, Tom Murray był pilotem Korpusu Lotniczego US Army podczas II Wojny Światowej i Federalnej Administracji Lotnictwa. Kiedy Armstrong w latach 70-tych był profesorem inżynierii lotniczej na Uniwersytecie w Cincinnati, podarował przyjacielowi fiolkę dla jego 10-letniej córki.

"One small step for [a] man, one giant leap for mankind!" Neil Armstrong, first man on the moon (1930-2012)Udostępnij

Pozew

Laura pozwała NASA, by na wszelki wypadek wyprzedzić ich działania. Agencja kosmiczna ma historię konfiskowania podejrzanych materiałów od zwykłych obywateli, które mogą pochodzić z Księżyca. Pozew uzasadniła faktem, że pył jest dobrowolnym prezentem, co potwierdza odręczna notatka.

Prawo

Z drugiej strony nie ma prawa zabraniającego obywatelom posiadania materiałów z Księżyca. Laura jest prawnym właścicielem fiolki z pyłem, a notatka Armstronga została uwierzytelniona przez eksperta.

Kobieta pozwała NASA przez księżycowy pył, który podarował jej Neil Armstrong
Udostępnij

Badania pyłu

Również księżycowy pył został poddany analizie. W jednym badaniu wyszło, że próbka może pochodzić z powierzchni Księżyca. Mineralogia jest zgodna ze znanym składem głeby, jednak kolejne badanie wykazało, że skład podobny jest do skorupy ziemskiej. Stanęło na tym, że „wykluczenie księżycowego pochodzenia jest trudne”.

NASA nie skomentowało całej sytuacji, za to fiolka z pyłem została skonfiskowana na czas procesu

Źródło i fotografie: washingtonpost.com