Po raz pierwszy w historii udało się zaobserwować narodziny planety. ESO podzieliła się zdjęciami

Po raz pierwszy w historii astronomom udało się uchwycić niesamowite zdjęcia narodzin planety!

Narodziny planety

Do tej pory istniało powszechne przekonanie, że nie da się zarejestrować narodzin planety ze względu na to, że całemu procesowi towarzyszą obłoki kurzu, co sprawia, że obserwacja jest niemożliwa. Nigdy nie mów nigdy, bo właśnie udało się zrobić kilka zdjęć planety wyłamującej się z „tarczy”.

Bardzo duży teleskop

Astronomowie z Instytutu Astronomii im. Maxa Plancka użyli bardzo dużego teleskopu Very Large Telescope (serio) dostarczonego przez Europejskie Obserwatorium Południowe (południową bazę Europejskiej Agencji Kosmicznej) na pustynię Atacama w Chile.

Naukowcy mają nadzieję, że ich odkrycie rzuci zupełnie nowe światło na zrozumienie tego, jak powstają planety. Być może uda się lepiej zrozumieć zachodzące procesy i samo formowanie.

Po raz pierwszy w historii udało się zaobserwować narodziny planety. ESO podzieliła się zdjęciami
Udostępnij

PDS 70b

Młodej planecie nadano nazwę PDS 70b i została przyłapana na odrywaniu się od materiałów formujących, które wirowały wokół niej – to te jasne smugi wokół czarnej kropki. Sama planeta jest tak daleko od Słońca, jak Uran od nas, czyli jakieś 3,000,000,000 kilometrów – dość daleko.

Jeśli zastanawia was czarna kropka – bardzo duży teleskop wyposażony jest w koronograf, czyli fantazyjne narzędzie, które blokuje światło słoneczne i przy okazji ułatwia obserwację obiektów.

Przełom

To nie tylko historyczna chwila ze względu na „pierwszy raz”. Obserwacja nie tylko pomoże zrozumieć lepiej wiele procesów, ale PDS 70b stanie się kryterium, na podstawie którego mierzone będą kolejne odkrycia. Wyniki Kepplera potwierdziły również, że wiele wczesnych etapów ewolucji planet było nieprawidłowo interpretowane i rozumiane.

Fotografie: eso.org