Jest drugą osobą w historii NASA, która po roku zrezygnowała ze szkolenia dla astronautów

Kiedy zeszłego lata Robb Kulin dowiedział się, że jest jednym z zaledwie 12 astronautów wybranych do historycznego programu, był zachwycony i nie mógł uwierzyć w swoje szczęście.

Jeden z 18000

Robb miał wiele powodów do dumy, bo zakwalifikowanie się do programu NASA było nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę, że kandydatów było ponad 18 tysięcy.

34-latek dorastał w Anchorage na Alasce, by później studiować inżynierię na Uniwersytecie w Denver. Po magisterce przyszedł czas na doktorat. Zanim Kulin trafił do NASA, pracował jako starszy kierownik ds. niezawodności lotu w SpaceX.

Imponujące CV

Jako, że SpaceX i Boeing opracowują komercyjne kapsuły dla NASA, które mają wystartować już w przyszłym roku, Kulin doskonale nadawał się do sterowania pojazdem, który sam zresztą pomógł zaprojektować.

Właściwie program NASA i podróż w kosmos była wszystkim, o czym marzył Kulin. Po roku pracy i szkolenia, 34-latek nagle zrezygnował z dwuletniego programu. Podobna decyzja została pojęta tylko raz w historii agencji kosmicznej.

Drugi w historii

Powody, dla których Kulin zrezygnował z pracy swoich marzeń wciąż nie są jasne. Rzecznik prasowy NASA podaje, że odejście związane było z „przyczyn osobistych”. Kulin jednak wpisał się w historię NASA nie raz, a dwa.

Decyzja o rezygnacji z programu kosmicznego w trakcie szkolenia została podjęta tylko raz w historii i miała miejsce 50 lat temu.

Pierwszy w historii

Naukowiec Brian O’Leary 22 kwietnia 1968 roku wycofał się z programu treningowego dla astronautów. Podobnie jak Kulin, był swego rodzaju wybrańcem (w 1967), z tym, że O’Leary ukończył doktorat na Uniwersytecie w Berkeley i specjalizował się w fizycznych właściwościach powierzchni Marsa.

Za specyficzną wiedzę NASA wybrało naukowca do potencjalnej misji załogowej na Marsa. Rok później misja jednak została odwołana, a O’Leary zdecydował się przerwać szkolenie.

Jest drugą osobą w historii NASA, która po roku zrezygnowała ze szkolenia dla astronautów
Udostępnij

Życie po NASA

Zaraz po rezygnacji z pracy i treningów w NASA, O’Leary otrzymał propozycję wygłoszenia wykładu na Uniwersytecie Cornella. Oferta pochodziła od samego Carla Sagana, trudno było więc odmówić.

O’Leary szybko został pracownikiem naukowym, wkrótce też zmienił swoją specjalizację – z powierzchni marsjańskich na właściwości powierzchni Księżyca.

Jest drugą osobą w historii NASA, która po roku zrezygnowała ze szkolenia dla astronautów
Udostępnij

Sukces mimo wszystko

Choć odejście z NASA brzmiało jak zakończenie kariery, O’Leary zadebiutował po raz kolejny w latach 1970-1971, kiedy został zastępcą kierownika zespołu naukowego, który obejmował misję NASA Mariner 10 Venus-Mercury, czyli zrobotyzowaną sondę kosmiczną badającą cechy planet.

O’Leary odegrał ważną rolę w podróżach kosmicznych, choć nie jako astronauta, co było jego pierwotnym celem. Był pierwszy w historii NASA, a teraz w jego ślady poszedł Kulin, o którym być może również usłyszymy w przyszłości.

Fotografie: nasa.gov, jsc.nasa.gov, nasa.gov, cbsnews.com