Ta podstępna czcionka wygląda zwyczajnie, jednak zwiększa objętość tekstu aż o 10 procent

Delikatne podkręcanie marginesów, subtelne powiększanie znaków interpunkcyjnych, lanie wody byle tylko przeciągnąć akapit, dodawanie kolejnych bloków z cytatami. Każdy z nas tam był, a wszystko tylko po to, by w końcu osiągnąć minimalną wymaganą ilość stron.

Times Newer Roman

Teraz jednak twórcy wychodzą naprzeciw studentom i uczniom, dzięki czemu powstała podstępna czcionka, która pozwala zwiększyć widoczną długość tekstu o około 10 procent. Nie trzeba uciekać się do żadnych innych oszustw ani pisać dodatkowych słów.

Nowa czcionka nazywa się Times Newer Roman i jest zupełnie darmowa. Za tym udogodnieniem skrywa się firma MSCHF, która zajmuje się nieco innymi aspektami marketingu internetowego.

Zgodnie z informacjami, wypełnienie 15-stronnicowego dokumentu z pojedynczymi spacjami i klasycznymi 12pt wymagałoby 6680 słów. Z Times Newer Roman wystarczy 5833 słów, by wypełnić tę samą przestrzeń.

Ta podstępna czcionka wygląda zwyczajnie, jednak zwiększa objętość tekstu aż o 10 procent
Udostępnij

Co to za czary?

Wszystko sprowadza się do kilku naprawdę prostych, a jednocześnie genialnych ulepszeń klasycznej czcionki szeryfowej, którą mamy w obiegu od 1932 roku. Times New Roman należy właśnie do tej rodziny i jest standardem przy pisaniu choćby prac dyplomowych.

Aby osiągnąć swój efekt, zespół MSCHF użył czcionki Nimbus Roman No.9 L, która jest darmowym odpowiednikiem Times New Roman. Następnie wszystkie małe litery zostały poszerzone o około 5 procent. Efekt jest praktycznie niewidoczny, jednak zdecydowanie dodaje szerokości do całego tekstu.

Ta podstępna czcionka wygląda zwyczajnie, jednak zwiększa objętość tekstu aż o 10 procent
Udostępnij

Jak to zrobili?

Sposób MSCHF jest genialny. Zamiast rozciągać każdą literę, co natychmiast byłoby zauważalne, twórcy oszukanej czcionki zagrali z jednym z głównych parametrów – wysokością x płaskich liter.

Zwiększając wysokość x każda mała litera zajmuje nieco więcej miejsca, ale jej całkowita pionowa wysokość pozostaje taka sama, ogólny wygląd pozostaje więc zachowany. Zmian nie widać, ale magia działa!

Ta podstępna czcionka wygląda zwyczajnie, jednak zwiększa objętość tekstu aż o 10 procent
Udostępnij

Ograniczenia

Różnice w literach są właściwie zupełnie niewidoczne, ale jeśli chodzi chodzi o objętość tekstu, zmiany widać od razu. Oczywiście istnieją pewne ograniczenia związane z używaniem tej czcionki. Przede wszystkim Times New Roman musi być wymagana przez nauczyciela/wykładowcę.

Problem pojawia się również w formie, w której składamy pracę. Jeśli tekst zostanie wydrukowany, żaden problem. Jednak przesyłanie plików może okazać się kłopotliwe. W zależności od edytora tekstu, mogą pojawić się różne niechciane rozbieżności.

Times Newer Roman prezentuje się całkiem normalnie w Microsoft Office i Pages, wynik jest daleki od oczekiwanego jeśli tekst otworzymy w Open Office. Po wydrukowaniu wszystko jednak wygląda fantastycznie.

Ta podstępna czcionka wygląda zwyczajnie, jednak zwiększa objętość tekstu aż o 10 procent
Udostępnij
Fotografie: timesnewerroman.com, mschf.xyz