Dziwaczny eksperyment społeczny z lat 40-tych zainspirował jedną z najpopularniejszych aplikacji

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że media społecznościowe mają w sobie coś uzależniającego. Trudno przewijanie nazwać interesującym, ale właśnie w ten sposób spędzamy zdecydowaną większość czasu przeglądając zdjęcia innych.

Tinder

Weźmy na przykład doskonale znany portal randkowy jakim jest Tinder. Użytkownicy mogą spędzać godziny przesuwając w prawo i lewo, by poczuć przypływ dopaminy i satysfakcję, gdy w końcu znajdą dopasowanie.

Zgodnie z badaniami, ponad połowa generacji Y używa randkowej aplikacji tylko po to, by bezmyślnie przesuwać zdjęcia innych użytkowników bez najmniejszego zamiaru obserwowania czy wysłania wiadomości.

Dziwaczny eksperyment społeczny z lat 40-tych zainspirował jedną z najpopularniejszych aplikacji
Udostępnij

Hazard i gołębie

Co w tym Tinderze jest takiego, że tak bardzo uzależnia? Właściwie wszystko sprowadza się do eksperymentu społecznego z lat 40-tych ubiegłego wieku, czyli gołębi i gier hazardowych.

Nancy Jo Sales to dziennikarka, która postanowiła się nieco zagłębić w świat internetowych randek. To z kolei doprowadziło ją do rozmowy z Jonathanem Badeenem, jednym z twórców popularnej aplikacji. Badeen przyznał, że inspiracją do stworzenia Tindera był eksperyment, o którym usłyszał podczas wykładu z psychologii.

Dziwaczny eksperyment społeczny z lat 40-tych zainspirował jedną z najpopularniejszych aplikacji
Udostępnij

Eksperyment

Wspomniany eksperyment został przeprowadzony w 1948 roku przez Burrhusa Fryderyka Skinnera, który był profesorem psychologii i filozofii społecznej na Uniwersytecie Harvarda. Skinner próbował nauczyć nawet koty swoich dzieci gry na pianinie. Profesor jednak wierzył w warunkowanie instrumentalne, czyli teorię, że zachowanie determinowane jest przez system kar i nagród.

W jednym eksperymencie zresztą udowodnił swoją koncepcję. Tu do akcji wkraczają gołębie, które Skinner wyszkolił. Ptaki wierzyły, że ich przypadkowe dziobnięcia mają wpływ na pojawienie się jedzenia. To oczywiście zachęciło je do bardziej zaciekłego dziobania.

Co więcej, niektóre z gołębi zaczęły dziobać określone schematy, zupełnie jak system tworzony przez hazardzistów, by poprawić swoje szczęście. W rzeczywistości dziobanie nie miało najmniejszego wpływu na pojawiające się jedzenie, które dostarczane było losowo.

Dziwaczny eksperyment społeczny z lat 40-tych zainspirował jedną z najpopularniejszych aplikacji
Udostępnij

Tym właśnie jest Tinder. Gołębie stały się hazardzistami, bo dziobanie dostarczało im jedzenia. Później, gdy się nudziły, dziobały znowu, choć w rzeczywistości nie wiedziały kiedy i czy w ogóle dostaną jedzenie. Warto jednak było próbować.

W ten sam sposób działa cały mechanizm Tindera. Przesuwasz i przesuwasz, nie wiesz, czy znajdziesz dopasowanie, a potem jesteś podekscytowany i nie chcesz przestawać.

Fotografie: nancyjosales.com