Tajemniczy obiekt na nagraniu Falcona Heavy rozpoczął falę spekulacji dotyczącą UFO

Sukces testowego startu rakiety Falcon Heavy rozpętał prawdziwą medialną burzę. Nie dość, że szalony pomysł Muska okazał się przełomem, twórca SpaceX postanowił wysłać swój stary samochód na Marsa. Nic dziwnego, że cała sprawa cieszy się nieustannym zainteresowaniem.

Nie będzie więc chyba zaskoczeniem, że entuzjaści teorii spiskowych dopatrują się podstępu.

Chodzi o film transmitowany przez rakietę, na którym widać czarny obiekt. Z doświadczenia wiemy, że każdy obiekt na niebie oznacza UFO, więc spisek gotowy.

Pod relacją oczywiście rozgorzała dyskusja. Spekulacjom, że Falcon rzeczywiście uchwycił statek cywilizacji pozaziemskiej, nie ma końca.

Co więcej, Musk został oskarżony o ukrywanie tak ważnego odkrycia. Nagranie z sondy rzekomo celowo zostało odcięte, by prawda nie wyszła na jaw. Czujnym oczom internautów jednak nic nie umknie.

Miłośnicy kosmitów bardzo entuzjastycznie przyjęli teorię o statku obcej cywilizacji, niestety wszyscy brutalnie zostali sprowadzeni na ziemię.

Niezidentyfikowany obiekt latający to prawdopodobnie nic innego, jak po prostu kosmiczne śmieci. Eksperci uspokoili, że z pewnością to nic tajnego, a raczej coś, co na orbicie znajduje się od jakiegoś czasu.

Tajemniczy obiekt na nagraniu Falcona Heavy rozpoczął falę spekulacji dotyczącą UFO
Udostępnij

Niektórzy spoglądają w niebo doszukując się oznak życia, a Musk w międzyczasie planuje po prostu je tam przenieść.

Źródło i fotografie: youtube.com