Życie powoli wraca na obszary, które spłonęły podczas niszczycielskich pożarów w Australii
Ostatnie miesiące były naprawdę ciężkie dla Australii dręczonej klęskami żywiołowymi spowodowanymi ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Życie jednak toczy się dalej.
Życie toczy się dalej
Australia musiała zmierzyć się z wieloma problemami – od niszczycielskich pożarów pogłębionych przez suszę, po błyskawiczne powodzie. Nie raz widzieliśmy na zdjęciach i nagraniach szkody, które pożary wyrządziły dzikiej przyrodzie i ludziom.
Choć południowe części Wiktorii i Nowej Południowej Walii wciąż szacują straty, na innych obszarach życie toczy się dalej. Rośliny pirofityczne, które zwycięsko wyszły ze starcia z ogniem wykorzystały składniki odżywcze w popiele, by ponownie wyjść na powierzchnię.
Odrodzenie
Często zdarza się, że niektóre gatunki masowo kwitną po niszczycielskim ogniu, a jaskrawe zielenie i czerwienie na poczerniałym krajobrazie wyglądają naprawdę niesamowicie. Choć cykl spalania i odradzania jest normalny dla australijskiej roślinności, natura wciąż stoi przed wieloma wyzwaniami.
Dwa lata po pożarach w 2009 roku, który był jednym z najbardziej zabójczych dla ludzi w historii Australii, zaobserwowano, że nieznane i rzadkie rośliny pojawiły się w Parku Narodowym Kinglake w Wiktorii.
Naturalny cykl
Kiedy ogień usuwa osłonę roślinności zapobiegającej przedostawaniu się światła na powierzchnię lasu, uśpione nasiona leżące w glebie mają szansę rozkwitnąć, co umożliwia ekosystemowi rozpoczęcie od nowa.
Ostatnie pożary doprowadziły do niewyobrażalnych strat pod względem ilości ziemi. Niesamowita zdolność do regeneracji australijskiego ekosystemu nie osłabia jednak bezpośrednich konsekwencji, strat i cierpienia zwierząt.
Minimalizowanie strat
Wiele zwierząt żyjących w australijskich lasach utraciło swoje siedliska. Niektóre z nich mają specyficzną dietę, więc straty mogą trwać nawet dla tych stworzeń, które przeżyły niszczycielskie pożary.
Ten aspekt ekosystemu nie zostanie odbudowany tak łatwo, a niektóre zwierzęta już teraz zagrożone są wyginięciem. Naukowcy oszacowali, że 30% populacji koali zginęło podczas pożarów. Do walki o przywrócenie ekosystemu przyłączyli się jednak ludzie.