Dość niezręczny i obrzydliwy powód, dla którego astronauci nie mogą bekać w kosmosie

Przebywanie w mikrograwitacji brzmi jak całkiem ciekawe i zabawne doświadczenie. Zawieszenie w przestrzeni jednak może powodować dziwne rzeczy z ludzkim ciałem, które generalnie jest słabo przystosowane do życia bez grawitacji.


Niezręczny problem

Pobyt choćby na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej może przysporzyć mnóstwo problemów zdrowotnych, utrzymanie czystości jest ogromnym wysiłkiem i nawet utrzymanie moczu okazuje się dość kłopotliwe.

Warto dodać, że uwalnianie gazów z układu trawiennego to również nie najlepszy pomysł. Czy to prawda, że astronauci nie mogą bekać w kosmosie? Takie pytanie zostało skierowane do Chrisa Hadfielda, który chętnie udzielił odpowiedzi.

To prawda. Nie możesz bekać w kosmosie, przynajmniej nie tak, jak na Ziemi. Powietrze, jedzenie i płyny w twoim żołądku pływają razem, jak wielkie bąbelki. Jeśli ci się odbije, do ust trafi znacznie więcej, niż planujesz. Zgadnij gdzie wtedy trafi?

Naukowcy odkryli, że zwłoki przemieszczają się jeszcze przez półtora roku po śmierci

Bekanie

Oczywiście powietrze może przemieszczać się z żołądka i ust w przestrzeni kosmicznej. Głównym problemem jest jednak brak grawitacji. Na Ziemi uwięziony gaz w żołądku wędruje do góry, gdyż jest lżejszy od jedzenia i soku żołądkowego.


W kosmosie, gdzie nie ma grawitacji, gaz nie unosi się do góry. Zamiast tego miesza się z całą zawartością w żołądku. Zupełnie jak na poniższym filmiku, jednak w tym przypadku wszystko wygląda zdecydowanie przyjemniej.

Katastrofa

Tak więc, jeśli w kosmosie gaz chce wydostać się przez usta, wychodzi razem z innymi rzeczami. Beknięcie może skończyć się więc katastrofą bardziej przypominającą zwracanie treści żołądkowej.

Oszałamiające nagranie pokazujące obroty Ziemi nieco zaburzy twoją perspektywę

W 2011 roku Charles Bourland, konsultant ds. technologii żywności NASA, zauważył, że „jeśli bekniesz w kosmosie, właściwie zwrócisz wszystko, bo ciesz i gaz nie rozdzielą się w żołądku, tak jak dzieje się to na Ziemi”.

Bekanie w kosmosie często jest „mokre”, co oznacza, że przy okazji wydalony jest jakiś płyn. To trochę jak refluks żołądkowy. – wyjaśnia inżynier NASA, Robert Frost.

Pomysłowy astronauta

To dość mało przyjemne doświadczenie zostało nawet nazwane „bomitem”, co przy okazji daje nam wyobrażenie, jak może być okropne. Teraz wyobraźcie sobie, że coś takiego stało się w skafandrze kosmicznym…

Jeden pomysłowy astronauta znalazł jednak sposób na ominięcie problemu. Ariel Waldman odkrył, że odpychanie się od ściany może stworzyć grawitację, która na krótką chwilę utrzymuje jedzenie w żołądku i daje szansę na beknięcie bez konsekwencji. Astronauci to z pewnością genialni ludzie.


Fotografie: twitter.com, quora.com, space.com, blogs.discovermagazine.com