Pochodzenie dziwacznej istoty wyrzuconej na brzeg plaży okazało się mieć banalnie proste wyjaśnienie

Chociaż nie mieliśmy szczęścia znaleźć istot pozaziemskich na innych planetach, na naszej własnej istnieje całkiem sporo stworzeń, które z powodzeniem mogłyby udawać przybyszów z kosmosu.

Stwór na plaży

W zeszłym tygodniu morze wyrzuciło na brzeg plaży Canterbury w Christchurch w Nowej Zelandii osobliwie wyglądającego stwora. Pierwszą osobą, która natknęła się na dziwaczną istotę była Hanna Mary. Początkowo była przekonana, że to kawałek folii z tworzywa sztucznego.

Dokładniejsze oględziny jednak utwierdziły kobietę w przekonaniu, że to nie plastikowe odpady. Stworzenie na brzegu przywodziło jednak na myśl przybysza z innej planety.

Publiée par Hanna Mary sur Samedi 24 novembre 2018

Moją pierwszą myślą było, że to coś obcego. Pierwszy raz w życiu byłam czymś tak zafascynowana. – relacjonuje Hanna

Zagadka

Szkieletowa sylwetka, zęby ostre jak brzytwa i dziwne kolce stworzenia rzeczywiście sprawiają wrażenie, jakby istota przypłynęła z okresu jurajskiego, a nie głębin oceanu.

By zidentyfikować tajemniczego stwora Hanna zabrała go do specjalisty, który nie był w stanie udzielić kobiecie odpowiedzi. Zwróciła się więc do internautów i tutaj miała trochę więcej szczęścia, choć początki głównie opierały się na zgadywaniu.

Publiée par Hanna Mary sur Samedi 24 novembre 2018

Rozwiązanie

Na zdjęcia, które opublikowała Hanna natknął się Malcolm Francis, naukowiec zajmujący się rybołówstwem i ekolog morski w Narodowym Instytucie Badań Wody i Atmosfery w Nowej Zelandii. Ten człowiek był gotowy udzielić odpowiedzi.

Stwór należy do rodziny rajowatych. Dokładniej rzecz ujmując, kosmita okazał się być Dipturus nasutus, który dość powszechnie spotykany jest w wodach u wybrzeży Nowej Zelandii.

Publiée par Hanna Mary sur Samedi 24 novembre 2018

Dipturus nasutus

Te chrzęstnoszkieletowe ryby większość czasu spędzają na dni. Głównie można je znaleźć na głębokościach do 100 metrów. Czasem wyławiane są przez rybaków i sprzedawane jako przysmak.

Najczęściej mają brązową barwę i białawy spód. Osiągają do 70 centymetrów długości, a „pazury” w rzeczywistości pomagają samcom podczas krycia. Francis domyśla się, że ten konkretny okaz został złowiony i wyrzucony za burtę, zanim morze wyrzuciło go na brzeg.

Fotografie: nzherald.co.nz, niwa.co.nz, fishingmag.co.nz