×

Zakłady Chemiczne Zachem to tykająca bomba ekologiczna. Sytuacja jest tragiczna

O dramatycznej sytuacji Odry nadal jest głośno, ale od dawna ignoruje się inną katastrofę ekologiczną, tym razem w Bydgoszczy.


Zakłady Chemiczne Zachem

Niektórzy mówią, że to największe zagrożenie tej skali w Europie. Mowa o dawnych Zakładach Chemicznych Zachem. Zanieczyszczenie może obejmować 45 kilometrów kwadratowych ziemi i wód. Normy skażenia są przekroczone kilkadziesiąt razy.

Okoliczna woda nie nadaje się nawet do podlewania trawy, ale ludzie budują tam studnie i odpoczywają na urlopach, bo nikt o niebezpieczeństwie nie informuje. Instytucje rządowe milczą w tej sprawie.

Ponadto chmura toksyn migruje i obecnie znajduje się zaledwie 100 metrów od Wisły. Teren po Zachemie to jedno z najbardziej zanieczyszczonych obszarów poprzemysłowych w całej Europie.

Tykająca bomba

Stwierdzenie, że to tykająca bomba ekologiczna nie jest przesadą. Jak alarmują naukowcy z AGH, zanieczyszczenia stanowią nie tylko zagrożenie dla środowiska, ale także dla zdrowia i życia mieszkańców.

Teren skażony przez dawną fabrykę chemikaliów obejmuje około 45 kilometrów kwadratowych. Zanieczyszczona jest ziemia i woda, także podziemna. Skażenie powoli przedostaje się do Wisły i Brdy, ryzyko jest więc ogromne.

Na terenie dawnych Zakładów Chemicznych Zachem występuje bardzo specyficzna mieszanka związków chemicznych, która stale się przemieszcza. Nikt jednak nie reaguje, a problem od lat jest bagatelizowany.

Okoliczne skażenie

Dlaczego obszar jest tak niebezpieczny? Zachem zajmował się produkcją materiałów wybuchowych, pianek poliuretanowych, barwników chemicznych i środków ochrony przyrody. W regionie stwierdzono też wysokie stężenie fenolu.

Związek chemiczny działa drażniąco i parząco, a normy w okolicznych wodach pitnych przekroczone są ponad 150 tysięcy razy. Toksyn jest jednak znacznie więcej. Odpady od lat nie były kontrolowane, a sytuacją nikt się nie interesował.

Skażony teren stanowi zagrożenie dla mieszkańców. Odpady mogą powodować wiele różnych schorzeń, a nawet doprowadzić do śmierci w przypadku zbyt wysokich stężeń. Są to substancje kancerogenne i mutagenne.

Oprócz fenolu stwierdziliśmy też bardzo szeroką gamę związków chemicznych, m.in. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, anilinę czy związki chlorowcoorganiczne. Oczywiście są tam też metale ciężkie i substancje ropopochodne. Jest to jeden z najbardziej skażonych terenów w Polsce. Sytuacja jest tam tragiczna, bo te wszystkie substancje są silnie toksyczne dla człowieka. – wyjaśnia profesor Mariusz Czop z AGH

Tragiczne skutki zdrowotne

W latach działalności w Zachemie zatrudniano około 15 tysięcy pracowników. O ich stanie zdrowia oficjalnie niewiele wiadomo, nie powstał żaden program rządowy, który umożliwiłby badanie skutków zdrowotnych chemikaliów.

Nieoficjalnie jednak wiadomo, że stan zdrowia pracowników był tragiczny. Zasady BHP praktycznie nie istniały, nikt nie przykładał większej wagi do dobrobytu pracowników. Zdarzały się wypadki i wybuchy, wiele z nich jednak udało się zatuszować.

Praca z fenolem sprawiała, że pracownikom wypadały zęby. To wszystko jednak nieoficjalnie. Wszelkie niepożądane zdarzenie skrzętnie ukrywano przed opinią publiczną, bo oficjalnie Zachem prosperował doskonale.

Katastrofa ekologiczna

Wiele lat później teren nadal jest skażony, a o niebezpieczeństwie nikt nie informuje. Ludzie budują tam domy i studnie, podlewają swoje uprawy zanieczyszczoną wodą. Woda absolutnie nie nadaje się do picia, bo jest skażona, ale jest wodociąg.

Choć dziś wiadomo, że doszło do fatalnych zaniedbań, niewiele osób w ogóle zwraca uwagę na sytuację. Problem w tym, że skażenie się powiększa i nieustannie przemieszcza, a władze nie robią zupełnie nic.


Mika Nojewska

Miłośniczka wszystkiego, co dziwne i ciekawe. Głównie tworzy teksty dla nauka.rocks i przed komputerem spędza więcej czasu, niż chciałaby się przyznać. W wolnym czasie odkrywa nieodkryte i próbuje opanować świat. Kocia mama i mag na 55 levelu

Może Cię zainteresować