Gradobicie w Meksyku sparaliżowało miasto. Na drogach zalegała 1,5-metrowa warstwa lodu

W ostatnią niedzielę Guadalajarę nawiedziły ekstremalne zjawiska pogodowe. Gradobicie w Meksyku kompletnie sparaliżowało miasto pokrywając drogi 1,5-metrową warstwą lodu.

Gradobicie w Meksyku

Kilka dni przez burzą termometry w Guadalajarze pokazywały 31 stopni Celsjusza. Nic nie zapowiadała ekstremalnego załamania pogody. Gradobicie w Meksyku uderzyło zupełnie niespodziewanie, a takich skutków nie spodziewał się nikt.

Zainstalowałeś aplikację FaceApp? Nawet nie zdajesz sobie sprawy na co wyraziłeś zgodę

Dziesiątki pojazdów zostało zmiecione z drogi, a duże samochody i ciężarówki utknęły w 1,5-metrowej warstwie lodu. Pojawiły się również doniesienia o uszkodzeniach domów i budynków komercyjnych.

1,5-metrowa warstwa lodu

Obecnie wszystko wskazuje na to, że nikt nie doznał obrażeń ani nie ucierpiał przez gradobicie w Meksyku. Jednak jak donosi Agence France-Presse, dwie osoby trafiły do szpitala wykazując oznaki hipotermii.

Anakonda wydała na świat młode. Problem w tym, że nigdy nie miała kontaktu z samcem

Z powodu gradu głównie ucierpiała dzielnica Rancho Blanco i dystrykt przemysłowy. Miasto zostało sparaliżowane przez ulice i autostrady pokryte lodem, a co najmniej sześć innych dzielnic doznało pewnego stopnia zniszczeń.

Obraz jak po apokalipsie

Gradobicie zniszczyło co najmniej 200 domów. Służby ratownicze spędziły cały dzień na usuwaniu lodu. Konieczne okazało się również wykorzystanie pługów, a topniejący lód w niektórych dzielnicach doprowadził do powodzi.

Na szczęście nie zgłoszono żadnych zgonów ani poważnych obrażeń. Choć burze nie są w Guadalajarze rzadkością, niedzielne gradobicie jest jednym z najbardziej ekstremalnych, które miały miejsce w regionie w ostatnich latach.

Fotografie: twitter.com, afp.com