Historia o pierwszych na świecie „genetycznie modyfikowanych dzieciach” staje się coraz dziwniejsza

Opowieść o „genetycznie modyfikowanych dzieciach” i stojącym za wszystkim doktorze He Jiankui staje się coraz dziwniejsza.

Genetycznie modyfikowane dzieci

Kontrowersje rozpoczęły się jakieś dwa tygodnie temu, kiedy to Jiankui 25 listopada za pośrednictwem swojego kanału na YouTube ogłosił, że stworzył pierwsze na świecie genetycznie zmodyfikowane dzieci wykorzystując do tego technologię CRISPR/Cas9.

Edycji genów użył, by wyłączyć pojedynczy gen, który „zamyka drzwi” wirusowi HIV – w takich okolicznościach wirus nie jest w stanie dostać się do organizmu i zainfekować zdrowych komórek.

Dowody

Choć swoich stwierdzeń Jiankui nie poparł żadnymi dowodami ani danymi, rozpętał prawdziwą burzę. Kontrowersje wokół tematu nie miały końca, a naukowcy z całego świata potępiali jego działania za brak etyki i bezduszność nazywając je też potwornymi.

Bardzo dziwne zdjęcia, które na pierwszy rzut oka mogą każdego zmylić

Wciąż nie jest pewne, czy Jiankui w ogóle dopuścił się eksperymentu, by stworzyć genetycznie zmodyfikowane dzieci. Chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii jednak zakomunikowało, że według ich opinii, badania są „niezwykle obrzydliwe z natury”.

Doktor Jiankui

Dawne miejsce pracy doktora Jiankui, Southern University of Science and Technology (SUSTech), twierdzi, że nie miało żadnej wiedzy dotyczącej jego działań. Przedstawiciele placówki są zszokowani poczynaniami byłego pracownika i uważają, że wszystko wymknęło się spod kontroli.

SUSTech wydał też oświadczenie dzień po tym, gdy wiadomość o genetycznie modyfikowanych dzieciach obiegła świat. Instytucja dystansuje się od tego eksperymentu i twierdzi, że Jiankui przebywa na bezpłatnym urlopie od lutego.

Dziwny obrót

Sprawy obierają jeszcze dziwniejszy obrót, gdyż doktor Jiankui przepadł bez śladu. W zeszłym tygodniu rzekomo miał przebywać w Hong Kongu, by kontynuować badania, plotki jednak głoszą, że został aresztowany i obecnie przebywa w areszcie SUSTech.

Przypadki, kiedy uszkodzenie mózgu skutkowało nabyciem "supermocy"

Uniwersytet oczywiście temu zaprzecza, a miejsce pobytu Jiankui jest nieznane. Wszyscy wstrzymują się od podawania oficjalnych informacji i właściwie nikt nic nie wie.

Nie możemy odpowiedzieć na żadne pytania dotyczące tych kwestii, ale jeśli będziemy mieli jakiekolwiek informacje, zaktualizujemy je za pośrednictwem oficjalnych kanałów. – powiadomił rzecznik prasowy SUSTech

Kontrowersje na całym świecie

Jiankui zniknął, rząd i SUSTech milczy w całej sprawie, a kontrowersje wokół badania nie ustały. W związku z wiadomością o genetycznie modyfikowanych dzieciach, Światowa Organizacja Zdrowia powołała panel ekspertów, by rozwiązać kwestie związane z edycją genów.

Celem ma być opracowanie wytycznych dotyczących problemów etycznych i bezpieczeństwa związanego z wykorzystywaniem metody CRISPR/Cas9.

Bardzo niedobrze. W świecie, gdzie naukowcy starają się zdawać sobie sprawę z etycznych i społecznych problemów, informacje o takich działaniach przenoszą nas z powrotem do epoki kamienia łupanego.

Fotografie: sustc.edu.cn, theguardian.com, beta.scmp.com, xinhuanet.com