×

Klonowanie to bardzo skomplikowany proces. Nie wystarczy samo DNA

Gdy w 1996 roku pojawiła się Dolly, czyli pierwsza na świecie sklonowana owca, ludziom zapaliła się czerwona lampka: „dziś zwierzęta, jutro będą klonować ludzi?” Od tego czasu minęło 25 lat i nie spotkał nas atak klonów. Dlaczego? Proces jest niezwykle trudny i skomplikowany.

Jak wygląda proces klonowania?

Do całego procesu potrzebne jest DNA. Klonowanie to nic innego, jak stworzenie osobnika o identycznym materiale genetycznym co pierwowzór. Obecnie największym uznaniem i skutecznością cieszy się metoda transplantacji jąder komórkowych.

W tej technice zastępuje się jądra komórki jajowej jednego osobnika jądrem komórki somatycznej drugiego. Najpierw jednak trzeba ją odpowiednio przygotować. Z komórki jajowej biorcy usuwa się jądro komórkowe, do którego trafia jądro komórkowe pochodzące z komórki diploidalnej osobnika, który ma zostać sklonowany.

Tak przygotowane jądro traktuje się prądem elektrycznym, aby zaczęło się ono dzielić i tworzyć zarodek. Następnie trafia on do macicy matki zastępczej, czyli organizmu tego samego gatunku co klon lub gatunku pokrewnego.

Pixabay

Pierwsze próby stworzenia klonów podejmowano już w 1901 roku na salamandrach. Efekty jednak nie były spektakularne i sukces był okazjonalny. Dopiero 95 lat później, dzięki rozwojowi medycyny i techniki zmieniono sposób podziału zarodków, co doprowadziło do narodzin owcy Dolly.

Nie uwierzycie, ale istnieje już wiele ludzkich klonów i krążą one na świecie. Mowa tutaj o bliźniakach jednojajowych, które posiadają ten sam materiał genetyczny. To jeden z kilku przykładów naturalnego klonowania.

Klonowanie zwierząt domowych

Ilu z was drodzy czytelnicy nie oddałoby wszystkiego, aby raz jeszcze zobaczyć ukochanego zwierzaka, który odszedł jakiś czas temu? Na tych emocjach oparto w ostatnich latach (głównie w USA) biznes klonowania zwierząt domowych.

Wracając do pytania — wystarczy skromne 100 tys. dolarów (ponad 400 tys. złotych) i dostaniecie kopię swojego psa czy kota.

Pixabay

Oczywiście kopię fizyczną, albowiem nie ma żadnej pewności, że zwierzak będzie zachowywał się tak samo jak oryginał, albowiem nie będzie posiadał doświadczeń oryginału. Do tego klony mają tendencję do krótszego życia, ukrytych wad genetycznych oraz wszelkich schorzeń.

Nie lepszy los czeka zwierzęta wykorzystywane w procesie klonowania. Dawcy komórek oraz żywe inkubatory zwykle spędzają życie w podobnych warunkach, co zwierzęta laboratoryjne.

Czy klonowanie to ratunek dla zagrożonych gatunków?

Wielu uważa, że klonowanie to dobry sposób na przywrócenie wymarłych gatunków. I tak, i nie. Z jednej strony wystarczy materiał genetyczny (wiele wymarłych zwierząt zostało poddanych spreparowaniu) i gatunek pokrewny.

Jednakże problem występuje w nieprzewidywalności całego procesu oraz możliwości uzyskania kompletnego DNA. Przeprowadzono już niejedną próbę przywrócenia różnych wymarłych gatunków m.in. koziorożca pirenejskiego bucardo.

Naukowcy uzyskali kompletny materiał genetyczny ze skóry jednego osobnika tego podgatunku. Przechowywano ją od 1999 roku w stanie zamrożonym, dzięki czemu materiał genetyczny był kompletny.

Dawczyniami komórek jajowych zostały kozy domowe, które są blisko spokrewnione z bucardo. Z kolei matkami zastępczymi zostały samice bastardy będące krzyżówkami bucardo i samca kozy.

Z 208 zarodków wczepionych kozom, tylko u 7 rozwinęła się ciąża. Ostatecznie tylko jedna koza urodziła jagnię bucardo, które przeżyło 7 minut z powodu wad rozwojowych płuc. To tylko pokazuje, jak ciężki jest proces klonowania.

Głównym rozwiązaniem problemu wymierania gatunków wciąż jest ochrona ich środowiska naturalnego oraz rozmnażanie w warunkach sztucznych. Póki co o sklonowaniu mamuta możemy zapomnieć, nawet jeśli znaleziono kilka zamrożonych osobników.

Dlatego jeśli wciąż zadajecie sobie pytanie, czy Park Jurajski jest możliwy, odpowiedź brzmi: tak, ale nie dzięki klonowaniu.


Mateusz Zelek

Fan zoologii, paleontologii oraz technologii. W wolnych chwilach zapalony gracz gier wideo, ale nie pogardzi też dobrą książką.

Może Cię zainteresować