Wybierz się na wirtualną wycieczkę po Księżycu dzięki nowemu nagraniu opublikowanemu przez NASA

NASA właśnie opublikowało nagranie 4K Księżyca, warto więc wybrać się na wirtualną wycieczkę po ziemskim satelicie.

Nowa perspektywa

Księżyc można oglądać z niespotykanymi do tej pory szczegółami i trzeba przyznać, że robi wrażenie. Tak wielu detali nie będziecie mieli okazji podziwiać na żadnym zdjęciu, a z wygodnego fotela przed komputerem powierzchnia Księżyca jest na wyciągnięcie ręki.

Nagranie niewątpliwie zafascynuje niejedną osobę. Oferuje zupełnie nowy sposób eksplorowania Księżyca, a przy okazji można zobaczyć najważniejsze cechy naszego naturalnego satelity. Warto także dodać, że materiał został zebrany w ciągu dziewięciu lat przez NASA Lunar Reconnaissance Orbiter.

Kilka detali

W filmie można zobaczyć szereg cech Księżyca, które są niezwykle ważne i godne uwagi. Widoki nie tylko ucieszą oko, ale przy okazji każdy nauczy się czegoś nowego o ziemskim satelicie. Wystarczy choćby zwrócić uwagę na krater Tycho, formację powstałą ponad 100 milionów lat temu.

Centralny wierzchołek krateru jest niezwykle hipnotyzujący, a pochodzenie 100-metrowego szczytu nadal pozostaje enigmą – tłumaczy z napięciem narrator.

Apollo 17

Dodatkowo można również zobaczyć lądowisko Apollo 17 w dolinie Taurus-Littrow, która jest głębsza od Wielkiego Kanionu. Pokazana jest także trasa, którą przebyła załoga w 1972 roku.

Zachód Księżyca nad wulkanem Teide na Teneryfie jest hipnotyzujący. Trudno oderwać wzrok!

Tylko sobie wyobraźcie: urlop na Teneryfie, stoicie na szczycie wulkanu Teide i obserwujecie spektakularny wschód Słońca. Obracacie się i nagle waszym oczom ukazuje się przeogromny Księżyc, który wydaje się spadać na waszą głowę!

Nagranie NASA

Powyżej opisaną sytuację można znaleźć na niedawno opublikowanym przez NASA nagraniu. Nie da się zaprzeczyć, że widok jest niezwykle hipnotyzujący i czegoś takiego nie ogląda się na co dzień. Dlaczego jednak Księżyc chowający się za horyzontem jest tak gigantyczny?

Daniel Lopez

Za nagraniem stoi Daniel Lopez, a niesamowity efekt udało się uzyskać dzięki wąskokątnemu obiektywowi. Mimo, że Lopez oddalony jest 16 kilometrów od stożka wulkanu, ogniskowa teleobiektywu świetnie sobie radzi z odległością, by uchwycić ten oszałamiający widok. Wszystko więc sprowadza się do umiejętności fotografa i sprzętu, którym dysponował.