×

Ukryta funkcja okien, która ma wpływ na wilgoć w domu. Mało kto z niej umie korzystać

Problem wilgoci wychodzi na światło dzienne wraz z pojawieniem się niskich temperatur. Jesień i zima to czas, kiedy nieodzowne w naszych domach staje się ogrzewanie.

Zdarza się, że zauważamy wtedy, że pranie nie chce schnąć, że na oknach skrapla się para, że w różnych miejscach widać wykwity pleśni. Powinna nam się wtedy w głowach zapalić czerwona lampka – to najwyższa pora, aby skontrolować wentylację, ponieważ to fundamentalne oznaki tego, że mamy wilgoć w domu!

Czy wiesz, że przyczyna leży w oknach?

W okresie jesienno-zimowym nie chcesz, aby uciekało przez nie ciepło, więc przez większość czasu masz je zamknięte. To całkiem zrozumiałe – zwłaszcza w dobie oszczędności. Jednak przez tę utrudnioną wymianę powietrza, w pomieszczeniach maleje poziom tlenu (przez co pewnie jesteś senny i zmęczony), wzrasta poziom wilgoci, a wirusy i bakterie mają pełne pole do popisu – atakują na potęgę. To wszystko nie wpływa dobrze ani na Twoje zdrowie, ani na kondycję Twojego budynku mieszkalnego.

Wilgoć w domu – co robić?

Aby pozbyć się wilgoci z domu, konieczne jest prawidłowe działanie wentylacji. To zaś ma miejsce tylko wtedy, kiedy ma ona dopływ powietrza z zewnątrz, co jednak jest utrudnione przez szczelne okna. Mamy tu więc dwie strony medalu – owszem, ciepło nie ucieka, ale też przez to, że zimne powietrze nie dostaje się do środka, wentylacja przestaje działać tak, jak powinna.

Jak temu zaradzić? Jak najszybciej trzeba zdjąć wszystkie zasłonki z kratek wentylacyjnych oraz rozszczelnić okna.

Skorzystaj z funkcji, jaką dają Ci Twoje okna

Mają one wbudowaną funkcję mikrowentylacji. Aby ją wykorzystać i rozszczelnić okna, należy:

  1. Ustawić klamkę prostopadle – pod kątem 90 stopni – w stosunku do sufitu. Zupełnie tak, jak przy ich otwieraniu (jednak w tym przypadku przez cały czas dociskaj okno do futryny).
  2. Przekręcić ją w górę o połowę pełnego kąta. Da się od razu poczuć, że okno przestało szczelnie przylegać do futryny, ale też się nie otwarło – to właśnie ten moment, kiedy zaczyna działać mikrowentylacja.

Ta mała szczelina umożliwia wymianę powietrza, ale nie jest na tyle duża, abyś miał przez nią jakieś większe straty. Bezwzględnie pamiętaj o tym, że pomimo wykorzystania tej funkcji okien, nie wolno zaniedbywać regularnego wietrzenia pomieszczeń. Oszczędność na ogrzewaniu nie może przysłonić Ci dbania o własne zdrowie!

Oczywiście nie wolno pozwolić na to, aby okna były całkowicie nieszczelne – mikrowentylacja to jedno, a wiejący przez nie zimny wiatr to już usterka, którą należy usunąć


Fotografie: genialne.pl

Może Cię zainteresować