Facebook oznaczył część amerykańskiej Deklaracji Niepodległości jako mowę nienawiści

Facebook usilnie walczy z mową nienawiści na swojej platformie, której tym razem dopatrzył się w lekcji historii jednej z lokalnych gazet. Fragmenty tekstu zostały oznaczone jako naruszenie regulaminu, a strona czasopisma zawieszona.

Mowa nienawiści

W związku z 4 lipca i Dniem Niepodległości w Stanach Zjednoczonych, lokalna gazeta The Vindicator z Teksasu zaczęła zamieszczać fragmenty Deklaracji Niepodległości. Choć większość tekstu została opublikowana bez problemu, zdanie o „indiańskich dzikusach” wyrwane z kontekstu naruszało standardy społeczności Facebooka.

17 zdumiewających zdjęć, które pobudzą chęć odkrywania świata

Wzniecał on wewnętrzną rebelię wśród nas i starał się nasłać na mieszkańców naszych kresów bezlitosnych dzikich Indian, których znaną taktyką jest mordowanie ludzi bez względu na wiek, płeć i stan.

Mechanizm fitrujący

Automatyczny system Facebooka wykrył „indiańskich dzikusów”, zgłosił naruszenie, a stronę gazety zawieszono. Readktorzy The Vindicator natychmiast próbowali rozwiązać problem i opublikowali artykuł opisujący incydent. Facebook nie miał wyjścia – przeprosił za zamieszanie i przywrócił posty opublikowane przez The Vindicator.

Were it up to me, this is the article I would have wanted to go viral. Our regular followers might have already read an…

تم النشر بواسطة ‏‎The Vindicator‎‏ في الخميس، ٥ يوليو ٢٠١٨

Post został usunięty przez pomyłkę i przywrócony, gdy tylko go przejrzeliśmy. Każdego tygodnia przetwarzamy miliony raportów i dochodzi do pomyłek.

10 genialnych sposobów na wyszukiwanie informacji w Google. Większość ludzi nie ma o nich pojęcia

Automatyczne narzędzia

To tylko jeden przykład „pomyłki” algorytmu na Facebooku związanym z rzekomą mową nienawiści. Platforma wykorzystuje nie tylko algorytmy, ale również pracownicy sprawdzają poszczególne treści. Mimo, że firma jest świadoma złożonych problemów z tym związanych – zdania wyrwane z kontekstu, intencje – praktycznie niemożliwe jest wyeliminowanie tego typu incydentów.

Rozwiązanie

Przedstawiciele Facebooka przyznali również, że planują zatrudnić tysiące pracowników, by wiarygodniej analizować treści niestosowne i naruszające regulamin. Nie zmienia to jednak faktu, że algorytmy często popełniają błędy, a mówimy tutaj o gigancie mediów społecznościowych. Zapewne to jeden przypadek z tysięcy, gdy wypowiedź została ocenzurowana, choć jej cel był zupełnie inny, niż przypuszczał filtr.

Fotografie: facebook.com