Kategorie Społeczeństwo

Najstarszy materiał filmowy na świecie został odnowiony za pomocą sztucznej inteligencji

YouTuber Denis Shiryaev słynie z wykorzystywania sztucznej inteligencji w celu odnawiania starych nagrań. Tym razem pod lupę wziął fragmenty najstarszego na świecie materiału filmowego.


Najstarsze nagranie

Oryginalny film, znany jako „Scenka ogrodu z Roundhay”, obecnie uznawany jest za najstarsze zachowane nagranie. Filmik został nakręcony przez francuskiego wynalazcę Louisa Le Prince 14 października 1888 roku.

Na filmie widzimy cztery osoby – teściów samego Le Prince (Joseph i Sarah Whitley), syna Adolphe i Harriet Hartley, którzy spacerują po trawniku w ogrodzie Whitleyów w pobliżu brytyjskiego miasta Leeds.

Postęp technologiczny

Le Prince ogólnie uważany jest za pierwszą osobę, która zarejestrowała obrazy ruchome na taśmie filmowej. Zaledwie kilka sekund nagrane z prędkością 12 klatek na sekundę w czerni i bieli jest niesamowitym krokiem w dziedzinie technologii.


Wyobraź sobie, rok 1888, Kuba Rozpruwacz sieje zgrozę w Londynie, wieża Eiffla wciąż jest w trakcie budowy, a Van Gogh maluje swoje arcydzieła, a tu Le Prince przechadza się po ogrodzie i nagrywa ruchome obrazy.

Najstarszy materiał filmowy na świecie został odnowiony za pomocą sztucznej inteligencji

Odświeżony materiał

By odnowić legendarny film, Denis Shiryaev pokolorował i przeskalował klatki oryginalnego nagrania wykorzystując zestaw sieci neuronowych. Zdjęcia i nagranie uzyskał ze internetowej Science Museum UK.

Poszczególne klatki zostały wypośrodkowane za pomocą algorytmów. Po dodaniu odrobiny koloru, sieci neuronowe zostały użyte do „wypełnienia luk” brakujących klatek, nadając filmowi bardziej realistyczny ruch. Na koniec dodano dźwięki.

Mroczne tajemnice

Z najstarszym na świecie nagraniem wiąże się także kilka upiornych ciekawostek. Zaledwie 10 dni po nakręceniu sceny zmarła starsza kobieta (Sarah Whitley). Z kolei twórca materiału filmowego przepadł bez wieści.

Le Prince w tajemniczy sposób zniknął w 1890 roku podczas podróży pociągiem do francuskiego regionu Dijon. Ciała mężczyzny ani jego bagażu nigdy nie odnaleziono.