Kategorie Medycyna

Cichy bohater, który w imię nauki i postępu medycznego wpompował sobie wodór do odbytu

Świat jest pełen cichych i niedocenionych bohaterów, którzy podjęli decyzję, by przysłużyć się nauce i ludzkości, czasem z różnych stopniem powodzenia.


Nicholas Senn

Doskonałym przykładem będzie doktor Nicholas Senn. Ten bohater skupił się na szczególnie trudnym problemie w nietypowy sposób. W imię medycyny i postępu facet wpompował sobie spore ilości wodoru do odbytu. Prawdziwy wizjoner.

Senn był amerykańskim chirurgiem, który brał udział w wojnie hiszpańsko-amerykańskiej w 1898 roku. W tym okresie promieniowanie rentgenowskie nie było powszechne, a rany postrzałowe brzucha były niezwykle trudne do zlokalizowania.

Był to spory problem, gdyż perforacje żołądka lub jelita kończyły się śmiercią. Senn widział wiele tego typu zgonów i miał zamiar rozwiązać ten problem. Jego plan polegał na nadmuchaniu śmiertelnie rannych niczym balony.

Cichy bohater, który w imię nauki i postępu medycznego wpompował sobie wodór do odbytu
wikipedia

Przyszło mu do głowy, że rany w żołądku lub jelicie należy szukać w taki sposób, jak hydraulik lokalizuje wyciek w rurze gazowej. – głosi artykuł

Prawdziwy wizjoner

Większość zdrowych na umyśle lekarzy odrzuciłoby pomysł pompowania odbytów pacjentów wodorem i uznałoby to za coś absurdalnego. Sennowi nie brakowało jednak wizji pioniera i naprawdę pragnął komuś napompować odbyt.

Lekarz natychmiast zabrał się do pracy. Pierwszym celem było udowodnienie przepuszczalności całego przewodu żołądkowo-jelitowego na napompowanie powietrzem. Oczywiście w pierwszych fazach nie wszystko szło zgodnie z planem.


Wczesne badania wykazały, że wprowadzenie dużych ilości wody w ten sposób to zły pomysł. Podczas eksperymentu pękło jelito cienkie, gdyż woda doprowadziła do nadmiernego rozdęcia. Senn zdecydował się więc na użycie wodoru.

Cichy bohater, który w imię nauki i postępu medycznego wpompował sobie wodór do odbytu
wikipedia

Pompowanie ludzi

Wodór nie działa drażniąco na tkanki i można go dość łatwo wykryć, w końcu wystarczy go podpalić. Kauteryzacja rany gratis. Eksperymenty rozpoczęły się na biednych, niczego niepodejrzewających psach. Pociesza jedynie fakt, że niektóre z nich były pod narkozą.

Senn uznał swoje eksperymenty za sukces, ponieważ „wszystkie zwierzęta nie zabite natychmiast po eksperymencie wyzdrowiały”. Pocieszające. Teraz należało udowodnić bezpieczeństwo i skuteczność metody na ludziach.

Trochę ze względu na medycynę, a trochę z ciekawości, lekarz postanowił się napompować. Prawie 6 litrów wodoru spowodowało uczucie rozdęcia wzdłuż okrężnicy. Gdy gaz dostał się do jelita krętego, wystąpiły bóle kolkowe.

Cichy bohater, który w imię nauki i postępu medycznego wpompował sobie wodór do odbytu
wikipedia

Skuteczna metoda

Bycie ludzkim balonem nie było przyjemne. Bóle ustąpiły po ulotnieniu się gazu, około półtorej godziny później. W gruncie rzeczy metoda okazała się bezpieczna, a ulgę przyniosło puszczanie bąków. Wszystko w imię nauki.

Pierwszym pacjentem, na którym Senn przetestował metodę był 27-letni mężczyzna postrzelony z pistoletu. Niestety nie przeżył, ale okazało się, że fantazyjna metoda jest użytecznym narzędziem w lokalizowaniu ran.

Jakkolwiek absurdalne się to wydaje, pompowanie pomogło uratować wiele ludzkich istnień. W końcu jednak technologia rentgenowska stała się powszechna, co oznacza, że rannego nie trzeba było napompowywać.