Pająki mają maleńkie i naprawdę urocze odnóża, które skrywają kilka sekretów

To pewien rodzaj niepisanej zasady, że wszystkie stworzenia z małymi łapkami w żaden sposób nie mogą być przerażające, nawet jeśli mówimy tutaj o ośmiu sztukach. Nogi pająka okazują się być zaskakująco urocze.

Ośmionogie stwory

Wiele osób cierpi na arachnofobię. Widok ciemnej plamy na ścianie, by uświadomić sobie, że to wielki włochaty pająk, który postanowił zostać naszym nocnym towarzyszem może zmrozić krew w żyłach i spędzić sen z powiek.

Pająki to naprawdę pożyteczne stworzenia i z daleka właściwie są interesujące. Jednak bliskie spotkanie może skutkować serią krzyków i machania kapciem. Z drugiej strony, nogi pająka, które zaraz zobaczycie z bliska pomogą nieco ogrzać ich wizerunek.

Zainstalowałeś aplikację FaceApp? Nawet nie zdajesz sobie sprawy na co wyraziłeś zgodę

Nogi pająka

Pewnie nie zdawałeś sobie z tego sprawy, ale pająki mają małe nóżki, które wyglądają naprawdę uroczo. Coś w rodzaju kocich łapek w znacznie mniejszej skali. Nogi pająka, nazywane nogogłaszczkami, są jednym z ośmiu składników, które składają się na horror w postaci pająka.

Odnóża pająka zakończone są pazurami, które umożliwiają im dobry chwyt. Właściwie jak wszystko, co dotyczy pająków, te maleńkie i w jakiś sposób urocze nogi są bardzo, ale to bardzo sprytne. Odnóża pozwalają im wyczuć zmiany w otoczeniu, by uniknąć niebezpieczeństwa.

Anakonda wydała na świat młode. Problem w tym, że nigdy nie miała kontaktu z samcem

Narzędzie sensoryczne

Odnóża pozwalają im wykrywać zapachy i dźwięki. Puchate stopy zakończone pazurem są kluczowym narzędziem sensorycznym. To również jest powód, dla którego pająki doskonale radzą sobie z pionowymi powierzchniami.

Jak widać na zdjęciach, nogi pająka pokryte są włosami. Oczywiście im większy pająk, tym bardziej włochate stopy. Nie znajdują się tam bez powodu – dzięki włoskom pająki wspinają się za pomocą siły przyciągania.

Pająki są naprawdę fascynujące, a ich nogi dość urocze, mimo wszystko zrezygnujemy z przytulania tarantuli

Fotografie: cosmosmagazine.com