Kategorie Społeczeństwo

Dlaczego ludzie w ostatnim czasie panicznie gromadzą zapasy papieru toaletowego?

Jeśli w ciągu ostatnich kilku dni miałeś wątpliwą przyjemność robić zakupy w najbliższym supermarkecie, zapewne zastałeś puste półki.


Papierowa apokalipsa

Jakież musiało być twoje zdumienie, kiedy skręciłeś w alejkę, by odkryć, że półka, na której kiedyś stały rolki twojego ulubionego papieru toaletowego, jest kompletnie pusta. W całym tym szaleństwie nikt nie gardził nawet szarym papierem.

Jeśli nie miałeś okazji zobaczyć tego na własne oczy, z pewnością słyszałeś doniesienia o ludziach panicznie wykupujących ryż, konserwy, mydło, a nawet brutalnych walkach o ostatnie opakowanie szarego papieru toaletowego.

Produkt pierwszej potrzeby

Okazuje się, że tylko wirus stoi między normalnym społeczeństwem a bijącymi się jak zwierzęta ludźmi o coś, czym można sobie podetrzeć tyłek. Trzywarstwowy perfumowany wanilią papier toaletowy w stokrotki wystarczy, by zamienić rozwinięte społeczeństwo w barbarzyńców.

Doczekaliśmy dziwnych czasów. Środki do dezynfekcji rąk skończyły się jakiś tydzień temu, więc ludzie przypomnieli sobie o mydle, które w sumie nawet skuteczniej zmywa zarazki. I wszyscy nagle rozsmakowali się w paprykarzu szczecińskim.

Dlaczego ludzie w ostatnim czasie panicznie gromadzą zapasy papieru toaletowego?

Zapasy

Gromadzenie zapasów na wypadek kwarantanny wydaje się logiczne, w końcu przez te dwa tygodnie trzeba coś jeść. Jednak być może niektórzy pominęli fakt, że wirus nie powoduje żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego.

O ile więc nie cierpisz na nerwicę żołądka, nawet zainfekowany będziesz załatwiać się normalnie. Być może rozprawisz się ze skutkami paprykarza, ale nie możesz zjeść papieru toaletowego, a koronawirus nie spowoduje, że będziesz go potrzebować więcej.

Dlaczego ludzie w ostatnim czasie panicznie gromadzą zapasy papieru toaletowego?

Opinia ekspertów

Dlaczego ludzie czują nagłą potrzebę gromadzenia zapasów papieru toaletowego? Żarty na bok, bo kwestia zafascynowała nawet ekspertów. Biorąc pod uwagę ich wypowiedzi, sprawa zaczyna się robić nieco bardziej zrozumiała.

Podejrzewam, że ma to związek z tym, jak ludzie reagują na stres: chcą elementu komfortu i bezpieczeństwa. Właśnie to daje papier toaletowy. Jest w tym również element praktyczny, ponieważ ludzie wyobrażają sobie, że będą go potrzebować w trakcie choroby, nawet jeśli jest to grypa. Zaopatrywanie się w papier toaletowy to także stosunkowo tania akcja, a ludzie lubią myśleć, że „coś robią”, kiedy czują się zagrożeni. – wyjaśnia Brian Cook z University of Melbourne

W grę wchodzi kilka czynników. Ludzie nie tylko gromadzą papier toaletowy. Wszystkie przedmioty są wyprzedane, jak maski na twarz i środki dezynfekujące do rąk. Rzeczy, takie jak konserwy i inne produkty również sprzedają się dobrze. Ludzie się boją i kłócą. Kupują to, czego potrzebują, a jednym z nich jest papier toaletowy. – wtrąca się Alex Russell ze School of Health Central Queensland University

Spirala

To trochę jak samonakręcająca się spirala. Jedni widzą, co gromadzą inni, więc czują potrzebę zaopatrzenia się w to samo, zanim wszystko zniknie. I tak w kółko. Warto mieć zapas pewnych rzeczy, ale bez przesady.

Krótko mówiąc, nie ma potrzeby gromadzenia papieru toaletowego, jakbyś miał biegać do toalety co godzinę, aż do Bożego Narodzenia bez żadnego dostępu do sklepów.

Dlaczego ludzie w ostatnim czasie panicznie gromadzą zapasy papieru toaletowego?

Myślę, że zauważamy papier toaletowy bardziej niż inne rzeczy, ponieważ paczki z papierami toaletowymi są dużymi przedmiotami, które zajmują dużo miejsca na półce. Widzenie małego produktu wyprzedanego w supermarkecie nie jest niczym niezwykłym i jest to tylko niewielka dziura.


Fotografie: www.weforum.org