Kategorie OdkryciaOdkrycia archeologoczne

Pierwsza trepanacja czaszki miała miejsce w prehistorii. O dziwo pacjent przeżył

Zwykle tak zaawansowana medycyna kojarzy nam się z bardziej cywilizowanymi czasami. Okazuje się jednak, że „grzebanie w czaszce” było przeprowadzane już kilka tysięcy lat temu. I to ze sporym powodzeniem!


Trepanacja czaszki po jaskiniowemu

Trepanacja ludzkiej czaszki jest najstarszym udokumentowanym zabiegiem chirurgicznym przeprowadzonym przez człowieka. Była wykonywana od Starego Świata w Europie i Azji po Nowy Świat, szczególnie w Peru w Ameryce Południowej od ery neolitycznej. Jedną z najstarszych czaszek noszących ślady trepanacji odnaleziono na terenie dzisiejszej Ukrainy.

Pierwsza trepanacja czaszki miała miejsce w prehistorii. O dziwo pacjent przeżył

Jej wiek określono na rok 7300-6220 r. p.n.e., a zatem ma jakieś 8-9 tys. lat. Na podobne znalezisko natrafiono na terenie Polski. Czemu wykonywano taki zabieg? Wielu badaczy uważa, że próbowano leczyć schorzenia umysłowe, poprawiać ogólne samopoczucie pacjenta. Jednakże najbardziej prawdopodobną teorią jest dbanie o zdrowie i likwidowanie niebezpiecznych zmian na mózgu w postaci nagromadzenia krwi.

Jak to możliwe?

Archeolodzy i antropolodzy zadają sobie jedno pytanie — jakim cudem prehistoryczni ludzie wiedzieli jak dokonać trepanacji czaszki? Zapewne nauka polegała na metodzie prób i błędów (biedni pacjencji), ale wciąż pozostaje pytanie, czemu to robili. Najpewniej głównym powodem grzebania komuś w okolicy mózgu były krwiaki. Te często powstają w wyniku licznych urazów (uderzenie, upadek etc.), o co w prehistorycznym świecie nie było trudno.

Pierwsza trepanacja czaszki miała miejsce w prehistorii. O dziwo pacjent przeżył

Ludzka czaszka dobrze chroni nasz mózg, zapewniając dość dobrą ochronę przed wszelkimi uderzeniami czy wgnieceniami. Jednakże jest podatna na „piłowanie”, więc przy użyciu kamiennych narzędzi można było z powodzeniem dostać się do czaszki. Nasi przodkowie mieli także dostęp do obsydianu (szkliwa wulkanicznego), a ten świetnie nadaje się na „narzędzia chirurgiczne”.


Niech ktoś ostrzeże szamana

Magia i medycyna w prehistorii (a także w starożytności) miały wiele wspólnego ze sobą, nie tylko literę M na przodzie. Wówczas łączono leczenie ciała z tajemniczymi mocami”. Nic dziwnego zatem, że naczelnymi lekarzami tamtych czasów byli szamani oraz inni przywódcy duchowni. Operacja nie była nader skomplikowana, narzędzia dezynfekowano z użyciem ziół. Wówczas ryzyko zakażenia nie było tak duże, albowiem ludzie żyli w małych grupach rodzinnych.

Pierwsza trepanacja czaszki miała miejsce w prehistorii. O dziwo pacjent przeżył

Wpierw nacinano skórę, aby dostać się do czaszki, odchylano ją i zaczynano piłować kość. Zwykle korzystano z ostrzy, znaleziono także kamienne świdry. O ile ból rozcinanej skóry był minimalny, tak w przypadku skrobania tkanki kostnej, pacjent zapewne dawał pokaz zdolności wokalnych (tzn. krzyku).

Dlatego stosowano różnego rodzaju znieczulające środki w postaci ziół bądź grzybów. Po wszystkim otwór należało zasłonić, najczęściej korzystano z wyciętej kości, ale w innych regionach świata korzystano z alternatywnych sposobów np. w Peru zastępowano ją złotą płytką.

Dziurawy, ale żywy pacjent

O dziwo większość czaszek po trepanacji posiada zabliźnione ślady po takim zabiegu. Oznacza to, że większość pacjentów przeżywała zabieg i żyła kilka lub nawet kilkanaście lat po wizycie u lokalnego specjalisty. Cóż… zdarzały się także przykre sytuacje, że dana osoba nie przeżyła, jednakże wybór szamanów w tamtych czasach był mocno ograniczony i plemię musiało trzymać się swojego „eksperta” od spraw wszelakich.

Pierwsza trepanacja czaszki miała miejsce w prehistorii. O dziwo pacjent przeżył

Niejednokrotnie pacjencji przechodzili kilka takich zabiegów. Wszystko zależało od stanu zdrowia. Zaskakujące jest to, że w różnych rejonach świata (Ameryka Południowa, Azja, Europa) odkryto niezwykle zbliżone metody trepanacji czaszki. Oznacza to, że poszczególne ludy, pomimo braku wymiany kulturowej cechowało bardzo zbliżone podejście do medycyny. Jak widać ludy pierwotne, nie były aż tak zacofane, jak sądzi większość z nas.


Źródła: www.johnverano.com, d1wqtxts1xzle7.cloudfront.net, www.cambridge.org, www.ncbi.nlm.nih.gov