Kategorie Społeczeństwo

DNA z odchodów będzie wykorzystywane do karania właścicieli, którzy nie sprzątają po psach

Widok psich odchodów jest irytujący bez względu na to, czy jest to miejski park, chodnik, czy trawnik przed blokiem.


Śmierdzący problem

Właściciele psów, którzy zostawiają kupę swojego pupila w miejscu narodzin to swego rodzaju wrogowie publiczni. Wystarczy chwila nieuwagi, by zupełnie zrujnować swój dzień i ulubione obuwie.

Jako, że w czasie pandemii adopcje psów gwałtownie wzrosły, problem jedynie się pogorszył. Tel Awiw jest jednym z miejsc, które zmaga się z tym śmierdzącym kłopotem. Miasto wypowiedziało wojnę właścicielom psów w prawdziwie XXI-wiecznym stylu.

DNA z odchodów będzie wykorzystywane do karania właścicieli, którzy nie sprzątają po psach

Rozwiązanie

Rada miejska Tel Awiwu zatwierdziła wniosek o utworzenie bazy danych, która zawiera DNA wszystkich psów w mieście. Porzucone ekskrementy będą porównywane z posiadanymi informacjami.


Władze będą mogły śledzić nikczemnych właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach i nakładać na nich karę pieniężną. W Tel Awiwie wymagane jest posiadanie licencji przed adopcją lub zakupem psa.

W związku z nowymi regulacjami podczas nabywania lub odnawiania licencji, właściciele psów będą musieli dołączyć próbki DNA. W przypadku pozostawienia psiej kupy w przestrzeni publicznej mandat zostanie wysłany prosto do właściciela.

DNA z odchodów będzie wykorzystywane do karania właścicieli, którzy nie sprzątają po psach

Poprawka została zatwierdzona w ramach uporczywej walki gminy ze zjawiskiem, że właściciele nie zbierają odchodów psów w całym mieście. Istnienie bazy danych DNA psów w mieście umożliwi pobranie próbek kału na ulicy, a tym samym wyegzekwowanie prawa. Czystość przestrzeni publicznej jest integralną częścią wyglądu miasta. – oświadczyły władze

Miejskie widoki

Tel Awiw od jakiegoś czasu walczy ze śmierdzącym problemem. Psie kupy pozostawiane są dosłownie wszędzie, co nie jest miłym widokiem zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. Rozpoczęto wiele inicjatyw, by temu zapobiegać.

Właścicieli proszono o wzięcie odpowiedzialności, większość jednak nieszczególnie się tym przejęła. Najnowsze rozwiązanie wydaje się być ostatecznością, by rozprawić się z tym bałaganem.