Facebook ma „tajny raport” na twój temat. Z łatwością możesz sprawdzić, co wie o tobie portal

Nie od dziś wiadomo, że prywatność w sieci jest mglistym wspomnieniem. Różne aplikacje nie tylko zbierają nasze dane, ale czasem się zdarza, że jesteśmy nagrywani, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

Jeśli zastanawiacie się jakie informacje przechowuje o was Facebook, teraz z łatwością możecie to sprawdzić

Znaleźć tam można praktycznie wszystko. Ulubione zdjęcia, reklamy, udostępnione dokumenty, rozmowy i co tylko wam przyjdzie do głowy.

facebook

17 zdumiewających zdjęć, które pobudzą chęć odkrywania świata

Warto wiedzieć, jak wiele na nasz temat wie portal. Możecie być zaskoczeni ogromną ilością danych

Wiele osób w ogóle nie wie, że takie pliki istnieją. Choć każdy w mniejszym lub większym stopniu zdaje sobie sprawę z tego, że nieustannie jest monitorowany w sieci.

Sprawę dokładniej postanowił zbadać Nick Whigham, reporter z New Zealand Herald. Mężczyzna był w totalnym szoku

Świadomość takich procesów to jedno, ale czymś zupełnie innym jest zobaczenie tego na własne oczy.

Facebook Press Conference

„Mój raport zawierał kopie formularzy wynajmu, wyciągi z rachunku bankowego, banalne rozmowy i wszystkie dane, które kiedykolwiek przeszły przez platformę”. – mówi wstrząśnięty reporter

10 genialnych sposobów na wyszukiwanie informacji w Google. Większość ludzi nie ma o nich pojęcia

Robi się trochę dziwnie, gdy pomyślimy, że Facebook wie o nas więcej, niż my sami pamiętamy

Jeśli chcecie zobaczyć, co na wasz temat wie portal społecznościowy, wystarczy, że przejdziecie do ustawień w prawym górnym rogu. Po wejściu w opcje ogólne, na dole pojawi się możliwość pobrania raportu.

Raport zostanie wysłany mailem i przy okazji przypomnicie sobie, gdzie byliście w listopadzie 2009 roku

Facebook otwarcie przyznaje się do swoich działań. Nie ukrywa także, że nasze dane wędrują do innych firm, gdyż tego wymaga utrzymanie darmowej platformy.

”Współpracujemy z zewnętrznymi firmami, które pomagają nam w świadczeniu i ulepszaniu naszych usług lub korzystają z reklam i powiązanych produktów. To umożliwia świadczenie bezpłatnych usług ludziom na całym świecie”.

Coś za coś, jednak trzeba przyznać, że przeczytanie raportu na swój temat może powodować lekki dyskomfort

Źródło i fotografie: nzherald.co.nz