Kategorie CzłowiekSpołeczeństwo

Jak naprawdę zginął Rasputin? Rzeczywistość nie miała nic wspólnego z opowiadanymi legendami

Niewiele jest ludzi, których śmierć została zamieniona w piosenkę, nie mówiąc o wpadającej w ucho melodii znanej przez miliony.


Grigorij Rasputin

Właściwie jedynym, o którym można pomyśleć, jest Rasputin. Do piosenki o jego śmierci ludzie z całego świata tańczą. Pomimo wielu legend związanych z jego morderstwem, autopsja ujawnia nieco inną historię.

Dla niewtajemniczonych, Grigorij Rasputin był syberyjskim mnichem, który urodził się w 1896 roku. W wieku 28 lat obudził się w nim religijny zapał i postanowił opuścić swoją wioskę, by udać się na pielgrzymkę i odwiedzać święte miejsca.

Jego wyjątkowa charyzma przyciągnęła innych i Rasputin szybko zyskał wielu zwolenników. Stał się tak popularny i wpływowy, że przedstawiono go Mikołajowi II, z którym szybko się zaprzyjaźnił.

Jak naprawdę zginął Rasputin? Rzeczywistość nie miała nic wspólnego z opowiadanymi legendami

Oszałamiająca sława

Przychylność władców wzrosła, gdy Rasputin „wyleczył” ich chorego na hemofilię syna. Krwawienie ustało po interwencji mnicha, ale nie z powodu jego mistycznych mocy, a zalecenia, by chłopiec przestał brać aspirynę, która rozrzedza krew.

Dlaczego ktoś chciałby śmierci Rasputina? Facet podróżował sobie po świętych miejscach i uzdrawiał chore dzieci, ciężko w ten sposób narobić sobie wrogów. Cóż, pomimo całej swojej świętości, Rasputin nazywany był seks-maszyną.

Swoją sławę wykorzystywał do kobiecych łóżek – od prostytutek do pań z wyższych sfer. Również wpływ, jaki miał na władców Imperium Rosyjskiego był skandaliczny. Szlachcie bardzo się to nie podobało.

Jak naprawdę zginął Rasputin? Rzeczywistość nie miała nic wspólnego z opowiadanymi legendami

Dziwne moce Rasputina

Plotki głosiły, że miał romans z cesarzową Aleksandrą i rozpoczął epidemię cholery w Petersburgu, ale doniesienia te były nieprawdziwe. Szlachta jednak zapragnęła pozbyć się wpływowego rywala w tradycyjny sposób.

Planowali zabić Rasputina zapraszając go do domu jednego ze spiskowców i mordując po drodze. Mnich przybył do Feliksa Jusupowa. Tam rzekomo zaoferowano mu zatrute ciastka i wino z cyjankiem.

Gość rzekomo umierał w potwornej agonii, ale nie planował opuścić tego świata. Jusupow zdecydował się na bardziej tradycyjną metodę i strzelił do Rasputina, który mimo to przeżył i wybiegł na dziedziniec ścigany przez napastnika.

Jak naprawdę zginął Rasputin? Rzeczywistość nie miała nic wspólnego z opowiadanymi legendami

Ten diabeł, który umierał od trucizny, który miał kulę w sercu, musiał zostać wskrzeszony przez moce zła. Było coś przerażającego i potwornego w jego diabolicznej odmowie umierania. – głoszą relacje

Rzeczywista przyczyna śmierci

W końcu, po kilku strzałach w głowę, a następnie utonięciu w lodowatej Newie, Rasputin zmarł (choć niektórzy przysięgają, że z rzeki wyciągnięto go żywego). Z nieznanych przyczyn dziwaczna historia stała się dominującą.

Nikomu nie przeszkadzało, że opis śmierci Rasputina obejmował wskrzeszenie go przez szatana i został napisany przez samego mordercę. Wszystko było jednak nieco mniej heroiczne, jak wykazała sekcja zwłok.

Rasputin został wyciągnięty z rzeki dwa dni po śmierci. Martwy. Został tam zresztą wrzucony już po śmierci, ponieważ jego płuca nie były wypełnione wodą. Nie został też otruty, znaleziono za to trzy dziury po kulach – w głowie, plecach i klatce piersiowej, co doprowadziło do natychmiastowego zgonu.