Jak gęstość zaludnienia, inteligencja i przyjaźń we współczesnym świecie wpływają na szczęście?

Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia więzi społecznych. Interakcja z przyjaciółmi sprawia nam dużo radości i poprawia nasze samopoczucie. Im więcej komunikujemy się z ludźmi, tym lepiej się czujemy.

Sawannowa teoria szczęścia

Trudno spierać się z powyższym, chyba, że jesteś naprawdę inteligentny. Dość interesującego odkrycia dokonali naukowcy Norman Li i Satoshi Kanazawa, a wyniki zostały opublikowane w British Journal of Psychology.

Li i Kanazawa przeprowadzili badanie, którego celem było zmierzenie zadowolenia z życia i inteligencji. Po przeanalizowaniu kwestionariuszy 15000 osób, opracowali teorię o nazwie „sawannowa teoria szczęścia”.

Człowiek, który przyjął najwyższą dawkę promieniowania przeżył 83 dni. Jego stan był horrendalny

Dwa czynniki

Badanie opierało się na dwóch typowych dla współczesnego życia czynnikach – gęstości zaludnienia i częstotliwości komunikacji z przyjaciółmi. Wyniki pokazały, że sposób, w jaki czerpiemy radość z życia częściowo opiera się na doświadczeniach naszych przodków.

W dzisiejszych czasach jesteśmy otoczeni większą ilością ludzi, niż nasi przodkowie kiedyś, ale częstotliwość interakcji z przyjaciółmi jest znacznie mniejsza. Zdaniem autorów badania, im inteligentniejsza osoba, tym mniej „sawannowa teoria szczęścia” sprawdza się w ich przypadku.

Interakcje

Autorzy zauważają, że inteligentniejsze osoby wybierają obszary miejskie zamiast środowiska wiejskiego. Jest to związane z ideą, że pomimo większej gęstości zaludnienia, ludzie zdecydowanie rzadziej wchodzą w interakcję niż ci, którzy mieszkają w małych skupiskach.

To podobno najkrótszy test na sprawdzenie IQ. Wystarczą zaledwie trzy pytania

Nasi przodkowie mieli częsty kontakt z przyjaciółmi, gdyż było to konieczne w kwestii przetrwania. Jednak im wyższa inteligencja danej osoby, tym bardziej liczy się indywidualne podejście do rozwiązywania problemów.

Ogólnie rzecz biorąc, mieszkańcy miast mają wyższą średnią inteligencję niż mieszkańcy wsi. Być może wynika to z faktu, że inteligentniejsze osoby lepiej radzą sobie w „nienaturalnych warunkach o dużej gęstości zaludnienia”. – mówi Kanazawa

Własne towarzystwo

Indywidualne podejście do problemu nie wymaga czerpania korzyści z przyjaźni, w rezultacie niektórzy ich nie poszukują. Jak zaważają autorzy badania, bardziej inteligentne osoby często mają „nienaturalne preferencje i wartości, których nie mieli nasi przodkowie”.

Oczywiście nie oznacza to, że jeśli lubisz spędzać czas ze znajomymi, jesteś nieszczególnie inteligentny. Ważniejsze jest zrozumienie tego, że radość ze spędzania czasu we własnym towarzystwie nie czyni cię ewenementem i samotnikiem.

Fotografie: inverse.com, ncbi.nlm.nih.gov