Jeśli nadal nie wiecie jakie dźwięki wydają lisy, mamy dla was odpowiedź

Jeśli pamiętacie piosenkę norweskiego duetu Ylvis, doskonale wiecie, że braciom nie udało się odkryć sekretu lisa. Chwytliwy utwór sugeruje kilka możliwości, jednak nie odpowiada na to jakże nurtujące pytanie: jakie dźwięki wydają lisy?

Lisy to drapieżne ssaki z rodziny psowatych, jednak polują zdecydowanie bardziej w „koci” sposób.

Choć podgatunków lisów jest cała masa, najpopularniejszym jest lis pospolity (Vulpes vulpes). Wbrew pozorom, wszystkie z nich mają całkiem szeroką gamę wokalizacji, która sięga pięciu oktaw.

Przede wszystkim krzyki lisa są bardzo głośne. Najczęściej można usłyszeć szybkie serie szczeknięć lub wrzaskliwe odgłosy wycia. Okazuje się, że często mylone są z sowami.

wild fox

Wrzaskliwe wycie można najczęściej usłyszeć w okresie lęgowym, czyli wiosną. Samice w ten sposób przywołują samce.

Brzmi trochę jak krzyki udręki torturowanego zwierzęcia, ale spokojnie, to tylko krzyki lisa.

W nieco inny sposób dorosłe osobniki ostrzegają swoje młode przed niebezpieczeństwem.

Uwaga na uszy.

Jeśli jeszcze nie rozbolała was głowa, posłuchajcie odgłosów walczących lisów. To dopiero kakofonia.

Powiedzielibyście, że tak brzmią lisy?

Pozostałe lisie dźwięki są dość ciche, gdyż służą do komunikacji pomiędzy osobnikami w niewielkiej odległości.

Po odsłuchaniu powyższych dźwięków zapewne czujecie ulgę, że w okolicy nie mieszkają żadne lisy. Jeśli jednak budzą was w nocy niepokojące odgłosy torturowanych zwierząt, istnieje spora szansa, że to właśnie rozgadane lisy. Cóż, przynajmniej wiecie jakie dźwięki wydają lisy.

Widok tej rzadko spotykanej meduzy jest absolutnie zachwycający. Wygląda jak żywy fajerwerk

Nadal jest tak wiele wspaniałych stworzeń, o których nie mamy pojęcia, że ich widok może zupełnie oszołomić. Weźmy choćby pod uwagę tę zachwycającą meduzę.

Można pomyśleć, że w kwestii meduz niewiele jest aspektów do zachwytu, a wszystko dlatego, że jeszcze nie wiedzieliście halitrephes maasi. Ten rzadko spotykany galaretowaty parzydełkowiec został zauważony około 1200 metrów pod wodą w okolicach meksykańskiej Kalifornii Dolnej.

Film został nagrany przez specjalny pojazd, którego pierwotnym zadaniem było schwytanie krabów. Oczywiście halitrephes maasi przyciągnęła znacznie większe zainteresowanie, szczególnie, że bardzo rzadko jest widywana przez ludzi.

Ta piękna istota przez większość czasu pływa w oceanie w ciemności. Zachwycające promienie światła w rzeczywistości są kanałami promienistymi, czyli układem pokarmowym meduzy. Magia została odrobinę zrujnowana, ale po obejrzeniu nagrania wasz zachwyt z pewnością wróci.