W programie Apollo na pokładzie nie było toalet. Jak astronauci załatwiali swoje potrzeby?

Neil Armstrong i Buzz Aldrin byli pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę na powierzchni Księżyca, kiedy Apollo 11 wylądował tam po raz pierwszy 50 lat temu, musieli jednak zrezygnować z ziemskich udogodnień.

Przerwa na toaletę? Zapomnij

Inżynierowie NASA byli tak zajęci zastanawianiem się, jak zabrać astronautów na Księżyc i sprowadzić ich z powrotem, że zapomnieli o przyziemnych sprawach. W Apollo 11, jak i w pozostałych misjach programu kosmicznego, zabrakło toalet.

Jeśli chodzi o toalety i loty kosmiczne, to po raz pierwszy pojawiły się w latach 80-tych. „Defekacja i oddawanie moczu były uciążliwymi aspektami podróży kosmicznych od początku załogowych lotów” – czytamy w oficjalnym raporcie NASA.

Co by się stało, gdyby 300 pasażerów zaczęło w trakcie lotu skakać na pokładzie?

Problematyczna sprawa

Podczas programu Apollo, astronauci musieli się zmagać z cuchnącym workiem podczas oddawania moczu. W rzeczywistości tak przyziemna i naturalna czynność w kosmosie była skomplikowanym procesem. Często dochodziło do wycieków.

Do oddawania moczy astronauci używali czegoś, co zasadniczo wyglądało jak prezerwatywa podłączona krótkim wężem do torby. Nie było systemu przyjaznego kobietom – wszyscy astronauci Apollo byli mężczyznami.

Skomplikowany proces

Procedura radzenia sobie z kupą w kosmosie nie była lepsza. „Wobec braku systemu zapewniającego pozytywne środki do usuwania odchodów, trzeba było polegać na niezwykle podstawowym systemie zbierania odchodów w locie” – czytamy w raporcie NASA.

„Zastosowanym urządzeniem była plastikowa torebka przyklejona do pośladków w celu przechwytywania kału”. Taki worek był wyposażony w papier toaletowy i osłonę na palec.

Czarny Księżyc już w środę. Warto tej nocy podziwiać niesamowite widoki na nocnym niebie

Kosmiczna toaleta

Procedura nie tylko była dość odrażająca, ale także trudna. Ustawienie torby na odchody w małej klapie skafandra było nie lada wyczynem. Jeden z astronautów Apollo oszacował, że wszystko trwało około 45 minut. Zdarzały się też wpadki…

Nawet te aspekty życia astronautów nie pozostały jednak prywatne. NASA nalegała, aby astronauci zwrócili swoje odchody do badań. Nie mieli w tej kwestii wiele do powiedzenia, więc musieli przestrzegać kolejnych procedur.

Apollo 11

Torebki z kałem były mieszane ze środkiem bakteriobójczym, by bezpiecznie wróciły na Ziemię. Istnieje nawet szczegółowy dziennik dotyczący odchodów wszystkich astronautów, którzy brali udział w misji Apollo 11.

Podczas spaceru po Księżycu astronauci wykorzystali nieco inny system, który w zasadzie okazał się być pieluchą. Nie jest jasne czy Aldrin i Armstrong w pełni wykorzystali te „systemy” w ciągu 21 godzin i 36 minut, pewne szczegóły powinny zostać jednak prywatne.

Fotografie: hq.nasa.gov, history.nasa.gov